Witam...
...po przerwie dwudniowej. Nie pisałam ale i tak nie miałam bym o czym, owszem byłam na zakupach ale nic sobie z własnej woli nie kupiłam, mama wzięła mi bieliznę której nie chciałam. (Taki tam mus). Podobała mi się jedna sukienka ale dwa ale:
1. mama nie pozwoliłaby mi jej kupić (kolor, bez ramiączek, przedłużenie z tyłu <tren>)
2.szkoda kasy na coś w czym chodziłabym zapewne tylko do kościoła
sukienka wyglądała tak tylko że nie była z satyny, była dłuższa i na biuście miała dżins
Mama chciała bym kupiła sb kombinezon ale nogami były zbyt wąskie, (wążejsze niż na tym zdjęciu)
Miałam sb kupić jeszcze buty te lub te tylko czarne ale pomyślałam że może gdzie indziej będą lepsze, ładniejsze.
Żałuję że nie kupiłam sb koszuli takiej z wstawkami dżinsowymi na ramionach. No trudno pewnie jeszcze pojadę.
Na dziś to koniec
Jeśli tylko znajdę moją pomadkę z Avonu dam recenzję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz